Home > News > Podsumowanie MTM w Ostródzie

Podsumowanie MTM w Ostródzie

2013-09-08

Sukcesem zakończyły się tegoroczne Międzynarodowe Targi Meblowe w Ostródzie. Dwadzieścia lat tradycji oraz aż 40 edycji tych znanych targów ponownie zapisały kolejne karty historii w kalendarzu branżowym. Uroczystemu otwarciu MTM towarzyszył kolorowy splendor balonów, słodki smak tortu, wielobarwne stoiska wystawców oraz inspirujące konferencje i szkolenia.

 

 

Trzy dni MTM w Ostródzie odbyły się w aktywnej atmosferze biznesowej poprzez krystalizowanie się nowych kontaktów handlowych. Tegoroczne targi meblowe skoncentrowały swoją szczególną uwagę naszych sąsiadów ze Wschodu. Dzięki współpracy z Kalingradzką Izbą Przemysłowo – Handlową zaproszono ponad stu kupców z Rosji. Ma to na celu opanowanie coraz to bardziej chłonnego rynku wschodniego.

 

Nie bez znaczenia pozostały także relacje z rynkiem niemieckim, na który odbywa się eksport większości naszych rodzimych produktów. Tutaj również dedykowano sporo zaproszeń.

 

Tydzień przed uroczystym otwarciem targów w Ostródzie system wygenerował ponad 25 tys. zaproszeń. Najliczniej wysłano je do gości zagranicznych z:

- Rosji (649),
- Czech (348),
- Niemiec (471),
- Litwy (300),
- Ukrainy (383),
- Słowacji (176),
- Białorusi (290).
(Źródło: MTM w Ostródzie)

Ta różnorodna grupa zagranicznych grup jedynie potwierdziła międzynarodowy charakter targów.

Na MTM w Ostródzie epatowała atmosfera biznesu, która dla większości wystawców i gości definiowana była w różnorodny sposób. Według niektórych osób pozytywna komunikacja z klientem jest możliwa przede wszystkim na rynku klasycznym dla innych zaś to nowe media takie jak internet przyczyniają się do rewolucji segmentu meblowego.

Niektórzy wystawcy przejawiają pewność, iż tylko rzeczywista partycypacja klienta w procesie zakupu może doprowadzić do uwieńczonej efektem transakcji. Na naszym rynku ciągle pokutuje mit, że potencjalny klient musi użyć wielu narządów zmysłów  (np. węchu, dotyku, wzroku), aby zdecydować się na zakup mebla. Takie czynniki jak ergonomia produktu, jego wizualność, miękkość siedziska, ocena faktycznego nasycenia koloru decydują o ostatecznej finalizacji zakupu. Czy oby na pewno w dobie internetyzacji i pędu nowych technologii proces sprzedaży mebli jest  możliwy jedynie w klasycznym wydaniu?

 

 

Odpowiedzi na to pytanie udzieliły prelekcje z cyklu „Salon Mebli Plus”. Dwa wykłady dostarczyły słuchaczom wielu argumentów potwierdzających sukces elektronicznej sprzedaży. Coraz szybciej powiększająca się liczba użytkowników internetu (ok. 22 mln), większa otwartość na nowe technologie oraz zwiększony czynnik zaufania to determinanty generujące optymistyczny wskaźnik internetowego biznesu. Biorąc pod uwagę fakt, że coraz liczniejsza grupa Polaków korzysta na co dzień z urządzeń mobilnych takich jak smartfon czy tablet, przed przedsiębiorcami otwiera się kolejna przestrzeń biznesowa do zagospodarowania. Według surowych praw marketingu  wygra ten uczestnik, który odważnie wkroczy na ścieżkę postępu technologicznego i wykorzysta jego impet. Asekurowanie się wobec nowych wymiarów rynków nie pomoże firmie w osiągnięciu sukcesu. Internet również ten mobilny zdefiniował już nową wizję biznesu komunikującą się pomiędzy realnością a wirtualnością. Niemożliwe stało się możliwe i już teraz klient może dopasować rzeczywisty mebel w swoim realnym otoczeniu. A wszystko dzięki wsparciu nowych technologii i małego przenośnego urządzenia mobilnego.

 

A może pójdziemy śladem naszych azjatyckich przyjaciół z Chin organizując realne ekspozycje mebli, a sprzedaż wprowadzając jedynie drogą internetową? Czy jesteśmy gotowi na prawdziwą rewolucję i zredefiniowanie definicji biznesu? Do odważnych klienci należą i jedynie te firmy, które dadzą się ponieść nowatorskiej fali e-biznesu mogą bardzo wiele zyskać.